- Masz dziewięć cukierków. Trzy dałeś Ani i trzy Zosi. Ile cukierków zostanie dla Ciebie? - pyta nauczycielka. - Za mało.


Wraca tato - ludożerca do domu. Jego synek widzi, że pod pachą niesie trumnę. Odzywa się więc z wyrzutem: - Tatusiu, znowu konserwa?


Grupa turystów zwiedza ruiny zamku. Wśród nich jest mężczyzna z małym chłopcem. - Tatusiu, czy to właśnie tu mamusia uczyła się jeździć naszym samochodem?


Dorastająca wnuczka wybiera się na imprezę: - I jak wyglądam babciu? - Prześlicznie, tylko majteczek zapomniałaś założyć. - A czy babcia, jak idzie na koncert, to wkłada watę do uszu?


W przedszkolu: - Masz bąka? - Nie, już puściłem.


Synek mówi do tatusia: - Całowałem się z dziewczyną. - I co mówiła? - Nie słyszałem, bo uszy mi zatkała udami.


- Jest tatuś? - Nie, wyjechał na dwa tygodnie nad morze. - Na wypoczynek? - Nie, z mamą.



- Tatusiu, czy jak byłeś mały, to też dostawałeś od swojego taty lanie? - No pewnie. - A dziadek od swojego taty? - Oczywiście. - A pradziadek? - Też! Ale dlaczego pytasz? - Bo chciałbym się w końcu dowiedzieć, kto zaczął.


- Synku, kiedy poprawisz jedynkę z matematyki? - Nie wiem, nauczycielka nie wypuszcza dziennika z rąk.


- Masz wrócić o dziesiątej! - krzyczy matka na szesnastoletnią córkę. - Jak ja byłam w Twoim wieku... - Jak Ty byłaś w moim wieku, to w ogóle nie wychodziłaś z domu. Musiałaś zmieniać mi pieluchy.


Syn pyta się taty: - Tatusiu, a dlaczego mama tak zasuwa zygzakiem po polu?! Ojciec odpowiada: - Ty nie gadaj, tylko podawaj naboje.


Syn pyta ojca: - Tato, czy maliny są w czarne kropki i chodzą? - Nie synku, czemu pytasz? - O kurcze, znowu zjadłem biedronkę.


Ola pyta ekspedientki: - Po ile jest ten lizak za 50gr?


Synek pyta mamy: - Mamo, gdzie byłaś jak się urodziłem? - W szpitalu. - A tata? - W pracy. - No to ładnie, nikogo z was nie było przy moich narodzinach.


Mama pyta syna: - Zjadłeś swój chleb? - Ale ja nie lubię chleba. - Ale musisz jeść, żebyś był duży i silny. - Ale po co? - Żebyś mógł w przyszłości na chleb zarobić. - Ale ja nie lubię chleba.


Chodzi chłopiec po parku i cały czas się schyla. W końcu podchodzi do niego facet, który już od dłuższego czasu mu się przyglądał i pyta się go: - Chłopczyku a co Ty robisz? - Ja zbieram kupy - odpowiada. - To bardzo ładnie z Twojej strony, ale tu z prawej strony jedną zostawiłeś - mówi do chłopca pokazując w drugą stronę. - Taką już mam.


Ojciec czyta na dobranoc bajkę swojemu synowi. Po pół godzinie przychodzi mama i się pyta: - I co, śpi? Na to syn odpowiada: - Nareszcie śpi.


Synek mówi do taty: - Tato, jak dostanę od Ciebie 10 złotych, to Ci powiem co listonosz mówi do mamy. - Masz tu 10 złotych i mów. - Dzień dobry Pani Nowak, tutaj są Pani listy.


Na przystanku autobusowym siedzi biedna dziewczynka. Widać, że głodna, więc jeden bogatszy pan zwrócił się do niej z troską: - Chcesz na pączka? - A jak to jest na pączka?


- Tato, jak funkcjonuje mózg? - Daj mi święty spokój, mam teraz w głowie co innego Masz dziewięć cukierków. Trzy dałeś Ani i trzy Zosi. Ile cukierków zostanie dla Ciebie? - pyta nauczycielka. - Za mało.


Wraca tato - ludożerca do domu. Jego synek widzi, że pod pachą niesie trumnę. Odzywa się więc z wyrzutem: - Tatusiu, znowu konserwa?


Grupa turystów zwiedza ruiny zamku. Wśród nich jest mężczyzna z małym chłopcem. - Tatusiu, czy to właśnie tu mamusia uczyła się jeździć naszym samochodem?


Dorastająca wnuczka wybiera się na imprezę: - I jak wyglądam babciu? - Prześlicznie, tylko majteczek zapomniałaś założyć. - A czy babcia, jak idzie na koncert, to wkłada watę do uszu?


W przedszkolu: - Masz bąka? - Nie, już puściłem.


Synek mówi do tatusia: - Całowałem się z dziewczyną. - I co mówiła? - Nie słyszałem, bo uszy mi zatkała udami.


- Jest tatuś? - Nie, wyjechał na dwa tygodnie nad morze. - Na wypoczynek? - Nie, z mamą.


- Tatusiu, czy jak byłeś mały, to też dostawałeś od swojego taty lanie? - No pewnie. - A dziadek od swojego taty? - Oczywiście. - A pradziadek? - Też! Ale dlaczego pytasz? - Bo chciałbym się w końcu dowiedzieć, kto zaczął.


- Synku, kiedy poprawisz jedynkę z matematyki? - Nie wiem, nauczycielka nie wypuszcza dziennika z rąk.


- Masz wrócić o dziesiątej! - krzyczy matka na szesnastoletnią córkę. - Jak ja byłam w Twoim wieku... - Jak Ty byłaś w moim wieku, to w ogóle nie wychodziłaś z domu. Musiałaś zmieniać mi pieluchy.


Syn pyta się taty: - Tatusiu, a dlaczego mama tak zasuwa zygzakiem po polu?! Ojciec odpowiada: - Ty nie gadaj, tylko podawaj naboje.


Syn pyta ojca: - Tato, czy maliny są w czarne kropki i chodzą? - Nie synku, czemu pytasz? - O kurcze, znowu zjadłem biedronkę.


Ola pyta ekspedientki: - Po ile jest ten lizak za 50gr?


Synek pyta mamy: - Mamo, gdzie byłaś jak się urodziłem? - W szpitalu. - A tata? - W pracy. - No to ładnie, nikogo z was nie było przy moich narodzinach.


Mama pyta syna: - Zjadłeś swój chleb? - Ale ja nie lubię chleba. - Ale musisz jeść, żebyś był duży i silny. - Ale po co? - Żebyś mógł w przyszłości na chleb zarobić. - Ale ja nie lubię chleba.



Chodzi chłopiec po parku i cały czas się schyla. W końcu podchodzi do niego facet, który już od dłuższego czasu mu się przyglądał i pyta się go: - Chłopczyku a co Ty robisz? - Ja zbieram kupy - odpowiada. - To bardzo ładnie z Twojej strony, ale tu z prawej strony jedną zostawiłeś - mówi do chłopca pokazując w drugą stronę. - Taką już mam.


Ojciec czyta na dobranoc bajkę swojemu synowi. Po pół godzinie przychodzi mama i się pyta: - I co, śpi? Na to syn odpowiada: - Nareszcie śpi.


Synek mówi do taty: - Tato, jak dostanę od Ciebie 10 złotych, to Ci powiem co listonosz mówi do mamy. - Masz tu 10 złotych i mów. - Dzień dobry Pani Nowak, tutaj są Pani listy.


Na przystanku autobusowym siedzi biedna dziewczynka. Widać, że głodna, więc jeden bogatszy pan zwrócił się do niej z troską: - Chcesz na pączka? - A jak to jest na pączka?


- Tato, jak funkcjonuje mózg? - Daj mi święty spokój, mam teraz w głowie co innego!


Piotruś był już na tyle duży, że można go było samego posłać na plebanię, by dostarczył coś księdzu. Mama tłumaczyła mu, jak ma się zachować: - Jak tylko ksiądz proboszcz otworzy drzwi, powiedz - Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Po powrocie synka, mama pyta go: -Zrobiłeś wszystko, co Ci powiedziałam? - Nie, bo księdza nie było w domu. Otworzyła gospodyni, więc powiedziałem - Zdrowaś Maryjo, łaski pełna.


- Masz tu dwadzieścia złotych i idź do kina - mówi ojciec do syna w niedzielne popołudnie. - Nie chcę. - Dlaczego? Przecież lubisz kino? - Tak, ale jeszcze bardziej lubię być jedynakiem.


12-letni synek, pyta ojca (w mieście otwarto właśnie agencje towarzyską): - Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji? Ojciec mocno zakłopotany odpowiada: - Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze. Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani: - A co ty chłopczyku chciałeś? - No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze. Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem, miodem i podała chłopcu. Chłopiec wpada do domu i krzyczy: - Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej! Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły. - I co?! - pytają nieśmiało rodzice - Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.


- Mamo a pani nauczycielka mnie dziś pochwaliła. - Dlaczego? - Bo powiedziała, że cała klasa to idioci a ja największy.


- Mamusiu, to jajeczko jest jakieś dziwne. - Jedz, nie marudź. - A dzióbek też mam zjeść?


Wnuczek chce usiąść babci na kolana. - Nie, nie, bo mnie nóżki bolą - mówi babcia. - Dlaczego? - pyta wnuczek. - A bo ja z dworca przyszłam na nogach. - Oj, kłamiesz babciu. Tata mówi, że Cię diabli przynieśli.


- Dlaczego nie wstajesz? - pyta Maksa w autobusie starsza pani i spogląda na niego karcąco. - Już ja dobrze panią znam. Ja wstanę, a pani zajmie mi miejsce.


Mama śpiewa córeczce piosenkę na dobranoc. Śpiewa po raz 1, 2, 3, 4, 5, 6... Nagle córeczka pyta: - Mamo, kiedy przestaniesz śpiewać, bo chcę już iść spać.


- Córeczko, będziesz miała rodzeństwo. - No wiesz mamo, a mnie nawet podłubać w nosie nie pozwalasz. 5.49   Kaoz739 Tatusiu, drogi tatusiu. A czy my musimy płynąć do tej Ameryki? - Przestań jęczeć smarkaczu, tylko wiosłuj.


Tu jest prawdziwy raj - zauważa matka podczas pikniku za miastem. - To prawda - odzywa się synek. Obok w krzakach widziałem nawet Adama i Ewę.


W piaskownicy: - Czy może pani powiedzieć synowi, żeby mnie nie udawał? - Jasiu, przestań robić z siebie idiotę.



Mamo, z mego listu do św. Mikołaja wykreśl kolejkę elektryczną, a wpisz łyżwy. - A co, nie chcesz już pociągu? - Chcę, ale jeden już znalazłem w waszej szafie.


Leży nagi mężczyzna na plaży, podchodzi do niego mała dziewczynka i pokazując na ch*ja, pyta: - Co to jest? - Ptaszek - odpowiada mężczyzna, po czym zasypia. Trafia do szpitala, a tam lekarz pyta dziewczynki co się stało a mała odpowiada: - Bo ten pan powiedział, że to jest ptaszek, więc się z nim pobawiłam, a on mnie opluł, to wzięłam kamień, rozbiłam mu jajka i podpaliłam gniazdo...


Mały Danielek, który uwielbia grać w gry komputerowe stoi z mamą w kościele i słucha, jak ksiądz modli się mówiąc: - Zdrowaś Mario... - O, mamo, ksiądz też lubi grać w Mario.


Wchodzi kobieta z czarnym dzieckiem na rękach do autobusu. - Fuj, jakie brzydkie dziecko - mówi kierowca autobusu. Kobieta oburzona, ba, wpieniona na maksa siada obok innego pasażera i mówi: - Słyszał pan? Jak tak można. Jaki niekulturalny, jaka świnia z tego kierowcy. Chyba zaraz pójdę i mu nawymyślam. - Tak, no pewnie - mówi współpasażer - niech pani idzie i go zj*bie, ja potrzymam małpkę.


Mamo, mamo, a dlaczego ja jestem czarny, a Ty jesteś biała? - pyta dziecko mamę. - Ciesz się, że nie masz ogona i nie szczekasz - taka była impreza - odpowiada mama.


Idzie ośmioletnia dziewczynka przez bardzo ciemny park i strasznie zachciało jej się palić. Nagle słyszy, że zbliża się do niej grupka mężczyzn. - Panowie, dalibyście coś zapalić - prosi dziewczynka. - Damy Ci, ale jak nam zrobisz loda - odpowiadają. - Ok - zgadza się dziewczynka. Po zrobieniu roboty zorientowała się, że nie ma czym podpalić papierosa. - Panowie, dalibyście ognia jakiegoś - prosi. - Ok, za taką robotę ogień masz gratis. Jeden z nich odpalił zapalniczkę, i w tym momencie w ciemności oświetliły się ich twarze. - Ola?! - Tata?! - Ola!!! Ty palisz??


Dziadziusiu, dziadziusiu, a co ten pająk robi na pajęcynie? - pyta wnusio dziadka. - Je biedronkę - odpowiada dziadek. - A, co to jest dronka? - pyta wnusio.


Rozmawiają dwaj przedszkolacy. Jeden mówi do drugiego: - Wies, wcoraj nasa pani znalazła prezerwatywę pod kaloryferem. - Taaaak?! - dziwi się drugi. - A co to jest kaloryfer? Przychodzi 7-letnia dziewczynka do kiosku i mówi: - Poproszę paczkę prezerwatyw. Sprzedawczyni na to: - Dziecko, przecież Ty masz jeszcze mleko pod nosem! - To nie mleko - odpowiada dziewczynka.


Zabawny Idzie mama z synkiem do zoo. Synek mówi: - Mamusiu patrz! Toperz! - To nietoperz synku. - Jak nie toperz to co?


Tatuś w kąpieli z córką: - Tato, kiedy będę miała coś takiego między nogami? - Za chwilę, tylko nic nie mów mamie.


Babcia nazbierała w lesie chrustu i niesie do domu. Po drodze spotyka wnuka. - Babciu, ciężko Ci nieść te dreweczka? - Oj, ciężko wnusiu, ciężko... - To po cholerę tyle nazbierałaś?



W piaskownicy bawią się dzieci, jedno z nich siedzi same w rogu. - Dlaczego Twój dzieciak siedzi dziś tak sam w kącie? - No bo dzisiaj bawią się w pracownię komputerową, a mój instaluje Linuxa.


Siedzi berbeć w piaskownicy, podchodzi do niego drugi: - Ile mas lat? - Pięć. - A palis? - Palę. - A pijes? - Piję. - A chodzis na dziewcynki? - Niee. - To mas ctery.


Tatusiu, dlaczego babcia się trzęsie? - Nie gadaj tyle, tylko zwiększaj napięcie.


Benzyna - 40zł Zapałki - 0,10zł Widok palącej się szkoły - BEZCENNY!


Normalna katolicka rodzina. Pewnego dnia ciszę przy obiedzie przerywa 10-letnia córka, oświadczając poważnie: - Nie jestem juz dziewicą. Po tych słowach zapada całkowita cisza. Pozbierawszy się ojciec mówi do matki: - Ty tu jesteś winna! Jesteś dziwką! Ubierasz sie tak frywolnie, że faceci oglądają się za tobą i gwizdają! Do starszej 20-letniej córki krzyczy: - I ty też tu jesteś winna! Też jesteś dziwką! Bzykasz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie, kiedy tylko wyjdziemy z domu i to na oczach siostry!! Na to wściekła matka wrzeszczy na ojca: - Zamknij się! To właśnie ty powinieneś uważać na to co mówisz. Wydajesz pół wyplaty na kurwy! A odkąd mamy kablówkę cały czas oglądasz pornole! Że już nie wspomnę o twojej szmatławej sekretarce!!! Aż wreszcie pełna zwatpienia matka zwraca sie do córeczki: - Ale jak to się stało skarbie? Zostałaś zgwałcona czy wydmuchał cię kolega z klasy? Mała patrzy dużymi oczami na matkę i mówi: - Ale mamo, pani zmieniła mi rolę w jasełkach, nie jestem już dziewicą tylko pastereczką!


Jeden przedszkolak mówi do drugiego: - U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem. - U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.


Pięcioletni Emilek kręci się niespokojnie koło swego ojca, wreszcie łapie go za rękaw i mówi: - Wiesz, papciu, ja bym bardzo chciał być teraz na twoim miejscu. - Co ty nie powiesz? - dziwi się ojciec. - A co by ci z tego przyszło? - O, gdybym ja był na twoim miejscu, tobym twojemu synkowi Emilkowi dał ze dwa złote na kino i cukierki...


Wraca żona po miesiącu z sanatorium wchodzi do domu a tam syn przy nowiutkim komputerze. - Skąd miałeś pieniądze na komputer?! - Ze zmywania. - Jak to ze zmywania? - Tata dawał mi po 100 złotych, gdy chciał, żebym się zmył z chaty.


Klatka schodowa. Wchodzący na górę człowiek widzi małą dziewczynkę, która stoi pod czyimiś drzwiami i usiłuje dosięgnąć dzwonka. - Poczekaj, dziecko, pomogę ci! - mówi facet i naciska dzwonek. Na to dziewczynka: - Nie wiem, jak pan ale ja teraz spierdalam!


W aptece: - Pse pana, cy to pan spsedaje tlan? - Tak dziecko, a o co chodzi? - Pocekaj skulwysynu as dolosne, to ci taki wpieldol splawie ze popamiętas!


Zenek i Maria uznali, że aby mięć chwilę dla siebie w niedzielne popołudnie, jedynym wyjściem jest wysłać syna na balkon i poprosić go o komentowanie tego, co się dzieje w okolicy. Chłopiec zaczyna komentować, a rodzice robią swoje. - Holują samochód na parking - mówi - przejechała karetka. Wygląda na to, że Kowalscy mają gości - mówi po chwili - Mateusz jeździ na nowym rowerze, a Nowakowie uprawiają seks. Mam i tata podskoczyli w łóżku: - A skąd wiesz? - pyta zaskoczony ojciec. - Ich dziecko też stoi na balkonie.


- Mamusiu, mamusiu! mogę ciasteczko? - Ależ oczywiście synku weź sobie, leżą na stole. - Mamusiu, mamusiu ale ja nie mam rączek. - Nie ma rączek, nie ma ciasteczek.
























































 
 
Design downloaded from free website templates.