/>


Alkoholik pyta sąsiada: - Fąfara, co pan niesie w tej butelce? - Wodę źródlaną. - Szkoda. Myślałem że coś do picia.


Skoki spadochronowe w jednostce wojskowej. Porucznik mówi do szeregowego Fąfary: - Szeregowy Fąfara to jest spadochron. Kiedy wyskoczycie z samolotu to pociągnijcie za tą linkę, wtedy otworzy się spadochron. Jeśli spadochron się nie otworzy to pociągnijcie za drugą linkę. Jeśli to nie podziała to pociągnijcie za trzeci linkę. A jeśli to nie podziała to macie w kieszeni instrukcję obsługi. Fąafara wyskoczył z samolotu i chce otworzyć spadochron. Pociąga za pierwszą linkę i nic, pociąga za drugą linkę i nic, pociąga za trzecią linkę i nic. Wyjmuje instrukcję obsługi i czyta: - Ojcze nasz któryś jest w niebie...


- O! Fąfara jak dobrze, że Cię spotykam! Jak Ci leci? - Ożeniłem się. - A jaką masz babę? - Anioł nie kobieta. - To masz szczęście, bo moja jeszcze żyje.


Komisja wojskowa. - Fąfara, do jakiej formacji chcielibyście wstąpić? - Do marynarki. - Pływać umiesz? - A co, okrętów nie macie?



Dwaj przyjaciele - Fąfara i Malinowski siedzą w restauracji i piją wódkę. W pewnej chwili Malinowski mówi: - Wiesz co? Nie podoba mi się to, że codziennie wracając z pracy zastaję cię w sypialni z moją żoną. - Wiesz, Franek, to kwestia gustu. Jednemu się to podoba, innemu tamto...


Fąfarowa szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy: - Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież ty nie umiesz szyć! - Po co te twoje głupie komentarze? - Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy razem samochodem...


Fąfara pyta kolegę: - Jak tam twój nowy samochód? - Zachowuje się jak pies. - Nie rozumiem... - Mniej więcej przy każdej latarni staje.


Nie ma brzydkich kobiet, tylko czasem wódki brak.


Fąfara wraca późno w nocy do domu: - Skąd wracasz? - pyta żona. - Z Atlantydy. - Przecież Atlantyda jest zalana! - A ja to nie?!


Sąsiad pyta Fąfarę, który lubi podróże i alkohol: - Gdzie ostatnio byłeś na wycieczce? - Nie wiem, jeszcze nie wywołałem filmów.


Wódka lepsza od chleba, bo gryźć nie trzeba.


Ale mam pociąg - kolejarz.



Fąfara wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy: - Codziennie wieczorem wracasz pijany! - Jesteś niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę trzeźwy!


 
 
Design downloaded from free website templates.